UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem



api_banner_970x250.png

 

                                                                                  hotforex partner      waluteo partner                                            

 

Menu

Powrót do działania

gieda inwestor4

Po sennym, handlu w Azji, start w Europie przynosi nieco ożywienia. Rynek długu nadaje ton, a rosnące rentowności pomagają dolarowi. USD/JPY czuje się tutaj najlepiej. Funt pozostaje niezdecydowany. Złoty jest uśpiony, ale rośnie presja na waluty rynków wschodzących.

Zero świeżych wieści w kluczowych sprawach oraz brak przekonania wciąż dominują, ale nie przeszkadza to w rozruszaniu handlu. Tak było w czwartek, gdzie problem miał USD, gdyż to tam było najwięcej krótkoterminowego kapitału, który stopniowo wątpi w swoje zaangażowanie. Z Waszyngtonu brakuje klarowności. Republikanie z Izby Reprezentantów przedstawili poprawki do swojego projektu ustawy podatkowej, podczas gdy ich koledzy z Senatu ujawniają jedynie przecieki dotyczące ich projektu. Ogólnie widać powolny postęp, ale nadal nie wiadomo, co finalnie uda się przegłosować. Głosowania prawdopodobnie odbędą się w przyszłym tygodniu, ale dokładny termin jest jeszcze nieznany. W rezultacie USD dalej nie widzi dla siebie kierunku.

Dziś rano jest nieco lepiej, a nieśmiały impuls przychodzi z rynku długu. Rentowności 10-letnich obligacji skarbowych USA rosną o prawie 4 pb do 2,38 proc. Nie były tak wysoko od 2 listopada i to daje rynkowi do myślenia. Pomimo posuchy w informacjach i danych makro, fundamenty dla USD pozostają mocne i wyróżniają go na tle innych walut G10. Jeśli rynek długu ma zamiar przełamać niemoc z tego tygodnia, podobnie powinien też zrobić rynek FX z korzyścią dla USD. Podtrzymujemy nasz pogląd o umocnieniu dolara w kolejnych tygodniach. Dziś należy obserwować rentowności – udany atak na 2,40 proc. rozpędzi rajd dolara.

Preferujemy USD/JPY przez silną korelację z rynkiem długu. Jest ona silniejsza niż z indeksem tokijskiej giełdy, co z resztą widać w ostatnich dniach. Huśtawka indeksu w czwartek (od +2 proc. do -1,7 proc.) oraz dzisiejsza zniżka (-0,8 proc.) w ograniczonym stopniu ciągnęła w dół kurs walutowy, co sugeruje, że powiązanie z rynkiem długu (wczoraj stabilny) ma większą istotność. EUR/USD wciąż nie powiedział ostatniego słowa w drodze na niższe poziomy i plan ten nie zmieni się o ile nie wyjdziemy ponad 1,17. W trudnym położeniu znajduje się GBP/USD. Funt z jednej strony jest wyprzedany po rozczarowaniu stanowiskiem Banku Anglii i w opinii części rynku zasługuje na odreagowanie. Jednak w ostatnich dniach szum polityczny (rezygnacje dwóch ministrów) rysuje obraz słabnącej pozycji premier May, a jednocześnie ze wznowionych negocjacji Brexitu docierają sygnały o braku progresu.

Jako że impuls dla USD pochodzi z rynku długu, to stawia w najgorszym położeniu waluty rynków wschodzących. Główne uderzenie idzie tradycyjnie w ZAR i TRY, ale jeśli zły sentyment wokół segmentu emerging markets się rozkręci, to może dosięgnąć także złotego. Teraz, gdy złoty został pozbawiony tarczy ochronnej ze strony polityki monetarnej (gołębi wydźwięk decyzji RPP w tym tygodniu), jest on bardziej narażony na wycofywanie kapitału portfelowego pod wpływem czynników zewnętrznych.

Konrad Białas, Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

 

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Znajdź brokera forex easymarkets logo 160x54px   bossafx logo   forex.ee logo   plus500 logo   pepperstone logo   HotForex Logo big