Czy AstraZenca dostarczy szczepionkę na COVID-19? Akcje rosną

Cały świat znacząco zwolnił ze względu na epidemie. Mowa nie tylko biznesie, ale dosłownie każdym aspekcie naszego życia. Wszyscy liczą na szybki koniec epidemii i powrót do normalności. Pomóc w tym ma szczepionka na wirusa, która jest tworzona w kilku miejscach na świecie.

Nie będzie przesadą, gdy stwierdzimy wręcz, że cały świat patrzy z nadzieją i wyczekiwaniem na branżę farmaceutyczną. Ta bowiem walczy nam o to, by jak najszybciej dostarczyć działającą i bezpieczną szczepionkę lub lek, który pomoże pokonać nam COVID-19, który jest aktualnie jednym z największych problemów świata. Jedna z firm, która bierze udział w tym wyścigu, AstraZeneca ogłosiła w ostatni czwartek, że badania, które dotychczas prowadziła na ludziach, przynoszą zadowalające ją rezultaty. Tworzona przez firmę szczepionka miała zostać już przetestowana na około 10 000 osób, a prezes spółki stwierdził, że produkcja na dużą skalę może wystartować już za kilka miesięcy – w październiku.

Szczepionka zbliża się wielkimi krokami

Brytyjski gigant z branży farmaceutycznej podał do informacji, że eksperymentalna szczepionka, którą przygotowuje przy współpracy Uniwersytetu Oxfordzkiego, została podana prawie 10 000 osób z różnych miejsc na świecie. Jej testy odbywają się aktualnie w Wielkiej Brytanii, Brazylii, Republice Południowej Afryki, a już niedługo mają rozpocząć się także w stanach Zjednoczonych.

Podczas jednego z wywiadów prezes AstraZeneca, Pascal Soriot, stwierdził, że rozwój szczepionki postępuje, a firma otrzymywała pozytywne informacje.

Szczepionka musi co prawda wykazać jeszcze skuteczność w programie klinicznym, ale prezes wydaje się nastawiony pozytywnie.

Co ciekawe skuteczne prace nad szczepionką to nie jedyny powód do zadowolenia dla prezesa spółki. W drugim kwartale 2020 jej sprzedaż wzrosła bowiem o 9% do 6,05 miliarda dolarów. To też oznacza, że przekroczyła oczekiwania analityków o 40 milionów dolarów. Zarząd zapowiedział także, że dywidenda będzie niezmienna i wynosić będzie 0,90 dolara za akcję.

W czerwcu spółka doszła także do porozumienia z European Inclusive Vaccines Alliance, które jest wspierane przez Francję, Niemczy, Włochy i Holandię. Porozumienie to mówi, że firma ma dostarczyć 400 milionów dawek przygotowanej przez siebie szczepionki. To jednak nie wszystko. Firma przygotowuje także miliard dawek dla słabiej rozwiniętych państw oraz planuje zaopatrzyć USA i Wielką Brytanie w kolejne 400 milionów dawek szczepionki.

Akcje AstraZenca zyskują – w czwartek o 2,23%

Podczas jednej z rozmów w telewizji CNBC, Pascal Soriot powiedział:

Wiemy, że większość firm celuje w dwa szczepienia początkowe, a nasze własne przypuszczenia oparte na tym, co wiemy z technologii, którą stosujemy z SARS 1, są takie, że odporność może trwać 12, może 18 miesięcy.

Prezes AstraZenca zapewnił również, że firma zapewniła sobie kilka niezależnych od siebie łańcuchów dostaw, a jeśli wszystko pójdzie zgodnie z przygotowanym planem, pierwszych szczepionek możemy spodziewać się już w październiku tego roku.

Show More

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *