Koronawirus wzrost zainteresowania działkami rekreacyjnymi

Od kilku tygodni coraz więcej Polaków chciałoby mieć własną działkę rekreacyjną. Ale stać się jej właścicielem nie jest dziś łatwo, ponieważ nowych praktycznie nie ma, a rynek wtórny też wydaje się być płytki.

Ogródki działkowe już od pewnego czasu wracają do łask, ale w ostatnim czasie, w związku z pandemią koronawirusa, zainteresowanie nimi jeszcze wzrosło. Ponieważ wielu z nas zaczęło marzyć o kawałku własnego ogródka, gdzie można w izolacji spędzić czas na łonie natury.

Działek rekreacyjnych do zagospodarowania praktycznie nie ma

Polski Związek Działkowców szacuje, że codziennie do jego oddziałów w różnych miastach Polski dzwonią dziesiątki tysięcy osób z pytaniami o możliwość wejścia do tego grona.

I mimo że w Polsce istnieje 4667 rodzinnych ogrodów działkowych o łącznej powierzchni blisko 41 tysięcy hektarów, czyli to tylko niewiele mniej niż obszar Warszawy, to w największych miastach i aglomeracjach oraz na ich obrzeżach praktycznie nie ma już wolnych działek do zagospodarowania. Wszystkie, które tam istnieją ktoś już użytkuje i można próbować stać się właścicielem działki śledząc rynek wtórny.

Choć i tu tak zwanego szału nie ma. A gdy już jakieś ogłoszenia się pojawią, to często ceny tak zwanego odstępnego są wysokie. Odstępnego, ponieważ stając się jej gospodarzem nie kupujemy jej na własność, a jedynie nabywamy prawo do niej. I poprzedniemu gospodarzowi płacimy nie za grunt, tylko za poniesione przez niego nakłady związane z jego zagospodarowaniem czyli między innymi za wykonane ogrodzenie, posadzone drzewa i rośliny, postawioną altankę i dbanie o to wszystko przez wiele lat.

Ceny odstępnego za działkę rekreacyjną są bardzo zróżnicowane

Ceny odstępnego za działki rekreacyjne zależą przede wszystkim od lokalizacji i zagospodarowania. W ogłoszeń zamieszczonych na jednym z portali internetowych wynika, że aby stać się gospodarzem działki znajdującej się na terenie Rodzinnych Ogrodów Działkowych w Warszawie, trzeba przeznaczyć co najmniej 20 tysięcy złotych. Ale to cena odstępnego za trzyarową działkę zlokalizowaną na obrzeżach stolicy i taką, która wymaga dodatkowych inwestycji, ponieważ nie ma na przykład ładnej altanki. Działki które mają na przykład drewniany domek z oddzielną toaletą i kuchnią „kosztują” nawet od 60 do 70 tysięcy złotych.

Posiadanie działki rekreacyjnej to również coroczne opłaty

Gdy uda uzyskać się na rynku wtórnym prawo do działki rekreacyjnej, na takiego gospodarza czekają jednak kolejne opłaty. Do odstępnego trzeba doliczyć wpisowe i opłatę inwestycyjną.

Wpisowe, jak wynika ze statutu Polskiego Związku Działkowców, nie może być wyższe niż wartość infrastruktury, znajdującej się na przejmowanym ogródku. Natomiast opłata inwestycyjna może wynosić najwyżej 25 procent aktualnego najniższego wynagrodzenia. Raz w roku trzeba też zapłacić tak zwaną opłatę ogrodową, której kwota zależy od powierzchni działki i związana jest z opłaceniem kosztów ogólnych ponoszonych przez wszystkich działkowców. Chodzi między innymi o zarządzanie, utrzymanie porządku i czystości, zakup energii elektrycznej, remonty, konserwacje, itp.

Show More

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *