Merkel zapowiada działania przywracające normalność w Niemczech

Kanclerz Niemiec Angela Merkel ogłosiła wprowadzenie działań przywracających w kraju normalność. Chodzi m.in. o otwieranie niektórych mniejszych sklepów oraz wznawianie od maja działalności szkół.

W większości środki ograniczające zostaną zniesione 3 maja, ale z utrzymaniem reżimu ostrożności przez kolejne miesiące. Restrykcje pozostaną przy imprezach masowych, czy barach, restauracjach i siłowniach. Mecze piłkarskie zostaną wznowione najwcześniej w końcu sierpnia.

Po spotkaniu z 16 przywódcami kraju Merkel powiedziała o rozluźnianiu małymi krokami, gdyż ostrożność pozostaje na pierwszym miejscu. W zachowaniu Kanclerz widać walkę o reaktywowanie upadającej gospodarki, z zachowaniem równowagi odnośnie do obaw o ponowny wybuch pandemii. Widać to również w innych państwach.

W Hiszpanii np. pozwolono na powrót do pracy ograniczonej liczbie ludzi, ale w środę odnotowano ponowny wzrost potwierdzonych przypadków zakażenia. Państwo jest w szczycie epidemii i w związku z tym, rząd zaczyna pracować nad rozluźnieniem restrykcji co do przemieszczania się osób.

„Pozostać czujni”

We Francji natomiast Jerome Salomon, dyrektor generalny ds. zdrowia ostrzega przed łamaniem ograniczeń. Liczba zgonów związanych z COVID-19 w tym kraju wzrosła przez kilka dni o 1438, do 17 167. „Musimy pozostać czujni” – powiedział Salomon.

Włochy natomiast informują o najmniejszej liczbie nowych przypadków od ponad 30 dni.

W celu uspokojenia rynków takie kraje, jak Francja i Hiszpania, Belgia, Austria i Grecja, wprowadziły zakaz krótkoterminowej  sprzedaży akcji do 18 maja, a Europejski Organ Nadzoru Papierów Wartościowych uznał, że w związku z pandemią jest to działanie uzasadnione.

Uznanie dla Merkel

Agresywne działania Merkel  w związku z pandemią zyskały uznanie nawet wówczas, gdy gospodarkę Niemiec dotknęła recesja głębsza niż przed dziesięcioleciem. Kompleksowe testy i ochrona najbardziej wrażliwych osobników skutkują niższym wskaźnikiem śmiertelności niż w takich krajach, jak Włochy, Hiszpania czy Francja.

Pierwotne ograniczenia z przed trzech i pół tygodnia miały obowiązywać do Wielkanocy, a obecnie po wideokonferencji przywódców zdecydowano o otwarciu sklepów do 800 m2 powierzchni, sklepów rowerowych, księgarń oraz salonów samochodowych. Obowiązkowe maseczki mają obowiązywać w sklepach i w środkach komunikacji publicznej.

Oprócz tego zdecydowano o:

  • zachowywaniu dystansu między ludźmi;
  • ochrona osób narażonych;
  • utrzymaniu zakazu nabożeństw;
  • kina, hotele, bary, restauracje, siłownie pozostają nieczynne;
  • wprowadzenie aplikacji do śledzenia kontaktów;
  • ilość testów zwiększona do 650 tys. na tydzień.
  • do 4 maja otwarcie salonów fryzjerskich.

Niektórzy politycy oraz przemysłowcy wezwały rząd do podjęcia działań w celu szybszego stawiania gospodarki na nogi, ale spotkało się to z oporem służby zdrowia. Środowy plan utrzymania większości ograniczeń skrytykowało kilka organizacji reprezentujących mniejsze i średnie firmy.

Markenverband e.V., reprezentujący 400 niemieckich firm, oświadczył, że firmy ślizgają się na granicy wypłacalności i potrzebują szybkiego wycofania ograniczeń. Natomiast giganci samochodowi już przygotowują się do stopniowego otwierania swoich sieci przemysłowych. Mercedes-Benz zamierza w przyszłym tygodniu wznowić produkcję w trzech niemieckich fabrykach na jedną zmianę, a  BMW AG, po przedłużeniu swego przestoju produkcyjnego w Europie, USA i RPA do końca kwietnia, chce wznowić produkcję w zaraz w przyszłym miesiącu.

Ograniczanie demolki gospodarek

Nie tylko Niemcy pokazują, ale i inne rządy europejskie starają się ograniczyć zły wpływ koronawirusa na gospodarkę, jednocześnie starając się zapobiec kolejnej gwałtownej fali zakażeń. Nowe przypadki zachorowań nie rosną już gwałtownie, ale zmarło ponad 50 000 osób, a liczba ta rośnie.

W środę Komisja Europejska uznała, że firmy i pracownicy nie wrócą do normalności, dopóki nie powstanie szczepionka albo lekarstwo, a władze Unii Europejskiej opracowały plany powolnego znoszenia ograniczeń dla złagodzenia skutków dewastacji gospodarek europejskich.

Natomiast Ministerstwo gospodarki Niemiec poinformowało, że recesja potrwa do połowy roku, do wzrostu aktywności w całej gospodarce europejskiej i po wznowieniu przerwanych łańcuchów dostaw oraz powrocie popytu na towary.

Show More

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *