Stawki najmu są niższe nawet o 15%. Co przyniesie jesień?

Szczyt sezonu jeśli chodzi o rynek najmu jest w pełni. Co więcej ceny ofertowe odstępnego są o wiele niższe niż przed rokiem czy też przed dwoma, a nawet trzema laty. Czy zatem decyzje władz uczelni o nauczaniu zdalnym jeszcze bardziej zetną stawki, a może pojawią się na rynku nowi gracze? Sprawdźmy.

Gdy jakiś pół roku temu, w pierwszych dniach z obostrzeniami pandemicznymi, zastanawialiśmy się, co w ogóle nam przyniesie wiosna na rynku najmu, to większość ekspertów jednak przewidywała spadki. Zapoczątkowane spadki cen w styczniu zagościły na dłużej na rynku najmu. O ile pierwsze półrocze również także w poprzednich latach były o wiele łaskawsze dla osób szukających mieszkań na wynajem, o tylko spadki tegoroczne są o wiele głębsze.

Nawet o piętnaście procent w dół

Kwoty średnie, które wpisywane były w ogłoszeniach najmu mieszkań w lipcu bieżącego roku w przypadku ośmiu z dziesięciu polskich największych miast, były znacznie niższe niż rok wcześniej. W tym okresie czasu najmocniej obniżyły się oczekiwania osób wynajmujących mieszkania w Warszawie. Spadek powyżej dziesięciu procent w skali roku także odnotowano w Bydgoszczy, gdzie oczekiwano w lipcu średnio 1601 złotych miesięcznie. O około ośmiu procent spadła z kolei, cena średnia ofertowa odstępnego w Gdańsku oraz w Poznaniu.

Studenci powracają do dużych miast, chociaż mniej tłumnie

Wpływ mniejszej liczby studentów na kolejne obniżki stawek będą się różniły zawsze zależnie od konkretnego miasta. Przeceny dalsze są jednak prawdopodobne najbardziej w mniejszych miastach, szczególnie w typowych ośrodkach studenckich.

Na przykład Lublin, gdzie uczelnie największe podjęły decyzję o kontynuacji w zimowym semestrze w większym bądź w mniejszym zakresie w zdalnej formie. W miastach dużych można wciąż liczyć na pracujące osoby. Liczba pracowników, którzy wynajmują mieszkania nie spadła w sposób radykalny.

Studentów wracających do dużych miast dostrzegają na pewno agencji nieruchomości, którzy odbierają coraz to więcej telefonów od osób, które poszukują mieszkań do wynajęcia.

Są to w większości studenci. W ubiegłych dwóch tygodniach było ich przynajmniej o połowę więcej, aniżeli w ostatnich dniach ubiegłego miesiąca. Zauważyła to pośredniczka z biura Fidom Nieruchomości we Wrocławiu – Dominika Podsiadło. Końcówka sierpnia, jak i także pierwsza połowa września zawsze były samym szczytem sezonu. Jednak w bieżącym roku niestety klientów jest mniej, aniżeli przed rokiem.

Czy wzrasta popyt na małe mieszkania?

Zdaniem naprawdę wielu ekspertów, pandemia zmienić może nie tylko sama wielkość, ale także strukturę popytu. Jak przewiduje Karaś Anna, to w zbliżającym się roku akademickich zyskają na popularności małe mieszkania, jak i także kawalerki. Stanie się także kosztem pokojów podnajmowanych w dużych mieszkaniach. Oczywiście czas pokaże jak wszystko będzie wyglądało. Jednak eksperci chyba się nie mylą. Warto zatem obserwować rynek. Będzie na pewno ciekawie.

Show More

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *